Rozbite Królestwa #21 – „Piewca Plagi”

Pierwszy sezon Rozbitych Królestw dobiegł końca. BG próbują zamknąć portal do planu Incabulosa – Boga Śmierci i Plagi. Czy im się uda? Czy demoniczny generał –  Xunnar pojawi się w świecie bohaterów? Czy do Bramy powrócą wszyscy poszukiwacze przygód? Zapraszam na odpowiedzi!


Postacie Graczy :

Gevelin (Maciek Ł.) – Włamywacz. Gnom. Często mówi „Ziom”. Uwolniony od znaku Kompanii Kupieckiej. Powoli buduje swoją renomę w Bramie. Włada prostą magią (skill lvl 1)

Brawn 2 Agility 4 Intellect 3 Cunning 3 Willpower 2 Presence 1 /Wound 10/ Strain 15

Reinhard (Maciek J.) – Czarny Rycerz. Półelf.  Jest byłym żołnierzem, którego cały oddział został zniszczony przez nieumarłego żmija. Ciężko rannego znaleźli zwiadowcy Czarnych Rycerzy. Od tego czasu jest członkiem ich organizacji. Włada magią kapłańską (skill lvl 2)

Brawn 3 Agility 2 Intellect 2 Cunning 2 Willpower 3 Presence 3/ Wound 15 /Strain 13

Nicolas Flame ‚Alchemik’ (Mateusz) – Alchemik. Człowiek. Z wykształcenia uczony i alchemik. Zmodyfikował swoje ciało, aby móc tworzyć magiczne efekty. Jest pierwszym z efektów jego eksperymentów. Wyruszył do Zniszczonych Krain, aby odnaleźć zapomniane teksty. Włada magią alchemiczną (skill lvl 2)

Brawn 2 Agility 2 Intellect 4 Cunning 2 Willpower 3 Presence 2 Wound 12 Strain 13

Magister (Sławek) – Czarodziej. Gnom. Z wykształcenia „Archeolog”. Przez wiele lat badał ruiny z ramienia Uniwersytetu w Hafordzie. Aktywował artefakt, który przeniósł go przez kontynent i znalazł się w Zniszczonych Krainach. Włada magią tajemną (skill lvl 3)

Brawn 1 Agility 2 Intellect 4 Cunning 3 Willpower 2 Presence 2 /Wound 8 /Strain 15

Elisabeth (Paulina) – członkini straży Namiestnika Bramy. Jej rodzina mieszka w Bramie od pokoleń. Ojciec był kupcem, a po nim interes przejął brat Cedryk. Obecnie została przypisana do drużyny, aby patrzeć im na ręce.

Brawn 3 Agility 2 Intellect 2 Cunning 3 Willpower 3 Presence 2 /Wound 15 /Strain 13

5 maja

Podziemia w okolicy Mostu Samobójców

BG postanawiają metodycznie sprawdzić cały poziom lochu. Obawiają się, że zostaną zaatakowani z zaskoczenia. W głównym pomieszczeniu są cztery pary drzwi. Jedne z nich były zabezpieczone pułapką, pozostałe są bezpieczne. Otwierają kolejne. Prowadzą one korytarzem w dół lochu. BG postanawiają sprawdzić następne dwa wyjścia.

Kolejne z nich uchylają się do dawnej zbrojowni. Jest tutaj wiele drewnianych stojaków, rozbitych szafek oraz skrzyń. Nigdzie nie widać broni ani pancerzy. Wszystko zostało dawno zabrane.

Wchodzą do kolejnego pomieszczenia. W środku są schody prowadzące w górę, które obecnie są zasypane kamieniami. Na podłodze leżą szkielety w zbrojach, które mają z kilkaset lat. BG przezornie rozłupują im czaszki, aby uchronić się przed nieumarłymi.

Ostatnie pomieszczenie po tej stronie lochu to więzienie z celami. W każdej z nich leży szkielet martwego więźnia. Wszystkie są pozamykane. Elisabeth wyważa jedne z nich, aby dokładniej przyjrzeć się zwłokom. Na ścianie jest wyskrobany napis w języku starego królestwa. Zna go tylko Nicolas, który dowiaduje się, że osadzeni zostali w celach, kiedy strażnicy poszli walczyć. Zginęli straszną śmiercią.

Wracają do głównego pomieszczenia i otwierają ostatnie drzwi. Wchodzą do kuchni. Na środku stoi parę krzeseł i stołów. Jej dalsza część jest zasypana gruzem. BG domyślają się, że lochy muszą być większe.

RK21_3
Gracze odkryli cały poziom. W kuchni nie zaznaczone zawalisko. Nie odkryli tez sekretnego pomieszczenia. Nikt z BG nie wszedł na zapadnię oznaczoną X.

Udają się korytarzem w dół po schodach na poziom -2. Wszyscy się ubezpieczają. Wchodzą do komnaty, która jest skrzyżowaniem, a jej odnogi prowadzą w wielu kierunkach.

Wtem atakuje ich duża grupa szkieletów, które chowały się w jednym z zawalonych korytarzy. Mają na sobie przerdzewiałe pancerze zakonu paladynów Herioneusa, a ich oczy zieją niebieskim blaskiem – symbol plugawej magii Incabulosa. Walka jest krwawa. Ginie czwórka najemników kompanii kupieckiej. Minimalnie zostają ranni BG. W ruch idą mikstury leczące i umiejętności medyczne Nicolasa. Wszyscy odzyskują zdrowie. Szkielety miały ze sobą skarb – worek pełen 700 sztuk srebra. Nicolas znajduje cenny naszyjnik Herioneusa, który jest wykonany cały z platyny. Warty ponad 2000 sztuk złota! Chowa go przezornie przed pozostałymi BG. Cenna zdobycz!

Idą po kapłana Pelora, który ma im pomóc w dalszej eksploracji. Mają dowód na to, że są już blisko. Postanawiają zakończyć dalsze sprawdzanie tego poziomu. Idą przez drzwi na południu, które są pięknie zdobione i okute ciemnym metalem. Wyglądają jak bramy do katedry.

RK21_4
Poziom -2. BG skręcili od razu do katedry/świątyni. Całość stworzona szybko na sesji.

W powietrzu unosi się zapach zaschniętej krwi wymieszany z wonią religijnych kadzideł. Jest wyjątkowo ciepło, a pomieszczenie skąpane jest w ciemnościach. Jedyne źródło światła to niebieska łuna wydobywająca się z drugiego końca świątyni. W środku panuje nienaturalna cisza, która lekko tłumi głosy BG. Na jednej ścianie wiszą długie płócienne dzieła, które przedstawiają starcie sił dobra i zła. Reinhard wraz z dziesiętnikiem idą to sprawdzić.

W tym samym czasie Nicolas przygotowuje rytuał. Jest on wyjątkowo trudny. Okazuje się, że każda śmierć w tej okolicy wzmocniła portal. Dusze zabitych zostały zużyte do poszerzenia szczeliny. Liczy ona już prawie 1,5 metra średnicy i można dostrzec drugą stronę. Prowadzi ona na plan, gdzie cały czas wieje wiatr i jest wyjątkowo zimno.

Nicolasowi pomaga Elisabeth, Magister, kapłan Pelora i Gevelin… Nie udaje im się. Portal otwiera się na kilka metrów. Zza kotar wychodzi nieumarła postać. Pokryta jest wybroczynami, które ewidentnie wskazują na ofiarę plagi boga śmierci. Jest to kapłan Incabulosa uwięziony w tym miejscu przez wiele wiele lat :

„Panie! W końcu przybyłeś! Ja twój uniżony sługa tyle lat na Ciebie czekałem! Niech chwała mu będzie na wieki!”

Całe pomieszczenie zostaje otoczone ogromną lodową kopułą i w środku momentalnie zaczyna panować nienaturalne zimno. Para leci z ust naszych bohaterów i czują potęgę, która ich otacza. Na ołtarzu staje Xunnar. Jest to humanoidalna istota wysoka na 2.5 metra. Potężnie zbudowana, we wspaniałej zbroi płytowej. Zamiast głowy ma jaszczurzą paszczę. W lewej dłoni trzyma symbol Incabulosa. W prawej wielki miecz, który dorównuje mu rozmiarem.

„Jam jest Xunnar. Pierwszy z Piewców Plagi. Niszczyciel Gelonde. Generał Chmar Incabulosa. Przyboczny Czarnego Jeźdźca. Powracam po tylu latach. Wasz świat jest stracony. Dołączcie do mnie, a daruję wam życie. Staniecie się Pierwszymi z Wielu. Razem zniszczymy kult plugawego Iuza i Straconych Bogów.  Ja, Xunnar, jestem waszym nowym Panem!’

Trwa długa wymiana zdań pomiędzy BG, a Xunnarem. Obiecuje on Elisabeth, że jeśli do niego dołączy to jej bliscy w Bramie i samo miasto zostanie oszczędzone przed plagą. Ona stanie się dowódcą jego armii. Nicolasowi proponuje, że stanie na czele Kolegium Czarodziejów Chłodnego Pana i dostąpi zaszczytu nieśmiertelności. Napomina tylko, że ceną ich życia będzie Reinhard, bo jego zakon strasznie mu napsuł krwi. Całą konwersację przerywa Czarny Rycerz, który po prostu rzuca się na Xunnara.

BG zaczynają z nim walczyć. Jest wyjątkowo silny i wytrzymały. Po kilku chwilach na ziemi leży nieprzytomny Gevelin. Reinhard zostaje ciężko ranny. Dzięki wspaniałemu zaklęciu Magistra na scenie pojawia się wielki słoń bojowy, który atakuje humanoidalną formę Xunnara. Ten zamienia się w wielkiego smoka! Walka toczy się dalej. Reinhard wskakuje na słonia i naciera na gigantycznego gada. Ten odpowiada lodowym oddechem.

RK21_2
Xunnar w swojej smoczej formie. Źródło

Magister chce uciec. Podbiega do lodowej kopuły i zaczyna ją topić za pomocą swojej magii. Wokół niego unosi się para, która kryje go przed potęgą Xunnara. Nicolas wspomaga drużynę swoimi miksturami. Leczy ich, broni przed atakami, osłabia demonicznego generała. Dostrzega, że nie mają szans i to tylko kwestia czasu, kiedy Reinhard, słoń i Elisabeth padną pod potężnymi szponami smoka. Postanawia zawalić całą katedrę i pogrzebać wszystkich pod gruzami. Może ktoś przeżyje.

Kolumny wybuchają. Dziesiętnik pada martwy od ciosu kapłana Incabulosa. Kapłan Pelora pali go świętym światłem! Na głowy BG zaczynają spadać gigantyczne głazy. Magister za pomocą swojej magii transportuje ich przez całą świątynię do wypalonego wyjścia. Zaczyna się mordercza ucieczka. Xunnar wraca do humanoidalnej formy i otacza się lodową osłoną. Czy przetrwał nawałę kamieni i ziemi?

Cała drużyna biegnie przez walące się korytarze. Nieprzytomny Gevelin jest niesiony przez kapłana Pelora. W trakcie ucieczki gnomowi wypadają mistrzowskie narzędzia złodziejskie. Zaraz za nim biegnie Elisabeth. Nicolas dostaje potężnym kamieniem w bok, ale się nie zatrzymuje. Kolejny jest Magister, który dochodzi do wniosku, że użyje swojej magii. Przeskoczy przez inny plan! Nie udaje mu się. Jedynie jego ręka pojawia się na chwilę z portalu. Łapie ją biegnący Reinhard, porzucając worek pełen srebra. Wybiegają do obozu krasnoludów.

Cała okolica drży. Zaraz za nimi bucha gejzer wody. Całe lochy są zalane. Wszyscy ciężko oddychają… Cudem uratowali swoje życie. Gdy opada napięcie, osuwa się na ziemię kapłan. Ma wbite zakrzywione ostrze w plecy, a jego ciało pokrywa się wybroczynami…jest chory na Plagę Incabulosa.

Okiem sędziego

Ufff… Pierwszy sezon Rozbitych Królestw dobiegł końca. Co to była za podróż! Wkrótce napiszę podsumowanie pierwszej części kampanii, bo gracze już czekają na kolejne przygody w (do bólu) genericowym świecie fantasy. A teraz trochę o rozwiązaniach wykorzystanych na sesji 🙂

Planowałem przygotować cały poziom -1 i -2 w szablonie w excelu, ale dziwnym trafem mi się nie udało. Życie zaatakowało mnie z pełną mocą. Cały loch powstawał w trakcie sesji. Wygląda na trochę liniowy… Gracze nie chcieli odgruzowywać przejść. Nikt z nich nie stanął w miejscu, gdzie były zapadnia na poziom -2. Spokojnie zeszli po schodach, zabezpieczając najpierw pomieszczenia.

Każda komnata to był efekt abstraktów albo tworzenia logicznego ciągu wydarzeń. W żadnym pomieszczeniu nie wypadł potwór ani zdarzenie specjalne. Nie udało się też odnaleźć żadnych dodatkowych skarbów.

1k6 Co ma pomieszczenie?
1 Potwór
2 Inne wydarzenie
3-6 Pusto

Poziomie -1, był w 100% sandboxem. -2 miał już zaplanowną część wydarzeń, a dokładniej kogo mogą spotkać i gdzie. Stworzyłem też Xunnara i kapłana Incabulosa.

W trakcie walki szkielety zabiły cały oddział strażników miejskich, minimalnie ranią BG. Wpłynie to dość znacząco na wydarzenia. Gracze się nawet cieszyli, że nie będą się martwić zdradzieckimi najemnikami.

 Po pokonaniu szkieletów rzuciłem na tabelkę czy mają skarby.

1k6 Potwór
1-3 Skarb
4-6 Nic

Wypadło, że tak. Potem tabelka z Classic Dungeon Designer’s Netbook #4. Drugi poziom lochu = drugi poziom skarbu. 700 sztuk srebra.

Gracz prowadzący Nicolasa wyrzucił triumf na jakimś teście. Zauważył coś specjalnego. Też rzuciłem na powyższą tabelkę i znowu skarb! Tu akurat miał o wiele więcej szczęścia. Zdobycz o wartości 200 sztuk platyny. I tak pojawił się wspaniale zdobiony święty symbol Herioneusa!

Finalny rzut na rytuał był najtrudniejszym testem w mojej historii prowadzenia systemów Genesys/Star Wars od FFG. Trudność to pięć fioletowych – Formidable Task. Wchodzimy tutaj w pewien twist fabularny. Każda śmierć istoty żywej w lochu lub okolicach ulepszała kostkę trudności. Ostatecznie na stole wylądowało pięć kostek czerwonych! To jest jeden z tych momentów, że wszyscy wstają z krzeseł. Patrzą na ręce rzucającego i modlą się o sukces. Wypadła porażka i dwa Despair. Xunnar pojawił się w naszym świecie. W pełni sił. Stworzył barierę. Zrobiło się niebezpiecznie.

Bardzo fajnie wyszła scena z kuszeniem bohaterów. Sam do końca nie byłem pewny finału. Podział drużyny, śmierć części z nich i całkowicie innych kolejny sezon. Czemu nie! To wspaniała piaskownica!

Ucieczka z walącego się lochu miała jedną ważną cechę. Powiedziałem graczom, że jeśli im się nie powiedzie to umierają. Był to typowy rzut – save or die. Magistrowi się nie powiodło. Kolejny gracz po nim uznał, że używa triumf, aby go uratować. Ciekawe czy z gnomim magiem wszystko w porządku.

Wszyscy byli zadowoleni z sesji i finału. Aż ciężko mi uwierzyć, że tak długa linia fabularna, demoniczny rytuał, bitwa ze smokiem, roznoszenie plagi Incabulosa oraz sam jego kult w mieście powstał z prostej plotki :

Kupiec Mario słyszał, że jego kuzyn w straży miejskiej słyszał, że w ruinach starego, kamiennego mostu za miastem, widywano świecące zjawy.

Niedługo napiszę podsumowanie kampanii (123 zabite istoty przez BG!), a teraz krótka przerwa od prowadzenia. Rozpoczęliśmy kampanię w Genesys w klimatach steampunkowych. Moja postać – Natasza Kamarov (szpieg Imperium Rosyjskiego) rozpoznała ostatnio (ze swoją drużyną) spisek polskich osadników, którzy chcą zbuntować się Carowi.

Wpis ten realizuje mój RPGowy cel na 2018 rok – 15/52 – przynajmniej jeden wpis na blogu przez kolejne 52 tygodnie.

Poprzedni raport : Rozbite Królestwa #20 – „Zbłąkana strzała”

 

Reklamy

5 thoughts on “Rozbite Królestwa #21 – „Piewca Plagi”

Add yours

  1. Chyba nie poruszałeś tego tematu wcześniej (albo ja nie widziałem) – jak rozwiązujesz kwestię eksploracji lochu w Genesys? Masz staroszkolne tury, podczas których rzucasz na spotkania losowe, a PC badają loch kratka po kratce, czy inaczej?

    Polubienie

    1. Tak, nie poruszałem tego tematu:) Nie wprowadzam staroszkolnych tur, w trakcie których BG wyczerpują zasoby. Zgodnie z mechaniką GeneSys proste czary utility są rzucane przez czarujących i działają cały czas to momentu zmiany sytuacji, czyli np. takie światło działa cały czas.
      Zużywanie zasobów stosuję wtedy, gdy Bohaterom Graczy na jakimś teście wypadnie zagrożenie(Threat) lub desperacja (Despair), wtedy właśnie wyczerpuje się zapas oleju w lampie, łamią się wytrychy, psują tyczki, pękają liny itd. Liczę sobie mniej więcej czas, który spędzają w lochu i zakładam, że nad jedną kratką poświęcą tą minutę czasu.
      Co do spotkań losowych to stosuję dwie zasady:
      1. Przed wejściem do komnaty rzucam na tabelę k6, którą zaprezentowałem w tym wpisie czy są jakieś istoty na miejscu, czy jest skarb. Jeśli nie planowałem konkretnej komnaty to rzucam na 500 motywów z bloga miasto dzicz loch, aby wystartować z wyobraźnią i opisać pomieszczenie.
      2. Jeśli gracze ewidentnie się guzdrzą i stoją w jednym miejscu, są dość głośni itd. To po prostu wykorzystuję pulę Story Point MG i flipuję żeton z puli MG do puli graczy. Pojawia się spotkanie losowe. Tak było w raporcie #16, gdy BG zaatakował oddział szkieletów.

      Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to z chęcią odpowiem 🙂

      Polubienie

      1. Dokładnie o coś takiego mi chodziło:) Zastanawiam się na czym poprowadzić drugi sezon Lemurii, Genesys jest rozważana i kombinuję jak tu wtłoczyć lochy w rozgrywkę, żeby nie powielać rozwiązań z D&D. I widzę, że się da, całkiem sensownie. Dzięki!

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: